Emocje Piny Bausch-relacja z wykładu prof. Józefa Opalskiego
Maj 2, 2010
O ile w Cheder Cafe ideą przewodnią prelekcji stał się ruch – ruch w tańcu i w kinie, to spotkanie poświęcone Pinie Bausch odbyło się pod znakiem emocji. Prof. Józef Opalski, który poprowadził wykład w Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki, z zaangażowaniem opowiadał o Pinie Bausch, jej trudnych początkach, pionierstwie i zrewolucjonizowaniu teatru, nie tylko tańca. Powoli, również dzięki fragmentom filmów dokumentalnych, wyłaniał się obraz Piny – osoby nieprawdopodobnie twórczej, wrażliwej, a równocześnie silnej, wiecznie poszukującej nowych dróg, przez które mogła wyrazić emocje. Nie tylko ona poszukiwała i wyrażała, ale także jej tancerze, dzielący się swoimi doświadczeniami i przeżyciami z widzem.
Słowo, cisza, śpiew, ruch, brak ruchu, taniec, parodia – to wszystko, umiejętnie przez Bausch splecione, daje na scenie efekt skumulowanych emocji i energii. Może właśnie ze względu na jej otwartość w ujawnianiu prawdziwych, trudnych emocji, Bausch została początkowo odrzucona. Być może samotność, potrzeba drugiego i niemożność bycia z drugim, które tak wyraźnie biją z jej spektakli, na początku przerażają. Szybko jednak spektakle Piny Bausch stają się bliskie, bo przedstawiają to, co każdemu znajome – smutek, nadzieję, izolację, ale też czuły śmiech i ironię.
Trudno ująć w słowa to, co ruchem przekazywała Pina Bausch. Prof. Józef Opalski, który z pewnością posiada tę umiejętność, zaznaczył, że wykład, w którym uczestniczyliśmy, stanowił tylko wstęp do twórczości artystki. Pozostał niedosyt i mam nadzieję, że będzie jeszcze niejedna okazja, aby wspólnie przeżywać spektakle Teatru Tańca z Wuppertalu.
tekst: Katarzyna Drozdowska






